5 maja 1945 r. Klintholm Havn

W dniu wyzwolenia Danii spod niemieckiej okupacji, 5 maja 1945 roku, do nabrzeża w małym duńskim porcie Klintholm Havn przybiła barka węglowa „Breslau” z 370 bliskimi śmierci głodowej więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.

Więźniowie pochodzili z 11 krajów, 190 spośród nich było Polakami. Rejs śmierci trwał 9 dni. Podczas rejsu więźniowie nie dostawali ani jedzenia ani wody. Wielu z nich chorowało na tyfus. Część zmarła w czasie rejsu, a ich ciała zostały wyrzucone za burtę. Mieszkańcy wyspy Møn, nie zważając na własne bezpieczeństwo, udzieliło im wszelkiej pomocy, dzięki czemu udało się uratować 351 istnień ludzkich. 50 lat później, w 1995 roku, w porcie Klintholm Havn, wzniesiono kamień z napisem: 5 maj 1945, Fra sult og nød, tortur og død de mødte på en fremmed kyst i hjælpsom ånd en udstrakt hånd (5 maja 1945, Z głodu i udręki, tortur i śmierci na obcym brzegu spotkali pomocnego ducha z wyciągniętą ręką).

W 77. rocznicę tych wydarzeń, 5 maja 2022 r., Związek Polsko-Duński z Næstved zorganizował uroczystość złożenia hołdu mieszkańcom wyspy Møn za bycie „pomocnym duchem” i za „wyciągniętą rękę” do więźniów obozu Stutthof. Przy kamieniu w porcie Klintholm Havn złożono wiązanki kwiatów.

Głos zabrali: Lidia Szuster, przewodnicząca Związku Polsko-Duńskiego z Næstved, chargé d’affaires Ambasady RP w Danii Mateusz Mońko, wiceburmistrz gminy Vordingborg Else-Marie Langballe Sørensen, oraz przedstawiciel Muzeum Stutthof Marcin Owsiński.

Następnie w pobliskim kościele Magleby pastor Pia Hjort Nielsen celebrowała krótkie nabożeństwo ekumeniczne. Obecni byli dwaj polscy księża katoliccy Julian Bodnar i Michał Bieńkowski. Na przykościelnym cmentarzu złożono kwiaty na grobach więźniów Stutthofu, którzy zmarli w Klintholm.

W sali parafialnej kościoła w Magleby uczestnicy uroczystości mogli wypić kawę lub herbatę i posmakować polskich wypieków. Nie zabrakło też strawy duchowej. Autorzy książki Skibet fra Helvedet (Statek z piekła) Jesper Clemmensen i Thomas Albrektsen opowiedzieli o swojej pracy nad książką, która przedstawia wydarzenia i bohaterów związanych z przybyciem barki do Klintholm. Książka nosi podtytuł Da anden verdenskrigs rædsler drev i land på Møn (Gdy okropności II wojny światowej dotarły na Møn). Konsultantem historycznym książki był profesor Therkel Stræde z Uniwersytetu w Odense, który opowiedział o losach innych statków, które transportowały więźniów ze Stutthofu. O duńskich więźniach Stutthofu mówili kustosz Muzeum Bogusława Tartakowska oraz Aleksander Michalak.

Udostępnij artykuł:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Warto przeczytać

Jarosław Iwaszkiewicz w Danii

– Wybieram się na pewien czas do Danii.

– Do Danii?

Tak. Obiecuję sobie dużo dobrego po tej podróży. Tylko przypadkiem nigdy tam nie dotarłem, choć w ciągu całej młodości byłem tak blisko granicy, a jednak od dawna znałem i kochałem ten kraj. Musiałem odziedziczyć tę skłonność północną po ojcu, gdyż matka moja wolała właściwie bellezzę, o ile wszystko nie było jej obojętne…

Thomas Mann, „Tonio Kröger”

Lolland-Falster

Na południe od Zelandii leżą wyspy Lolland i Falster. Oddzielone wąskim pasmem morskim (Guldborgsund), od dawna połączone mostami, stanowią jakby jedną całość…

5 maja 1945 r. Klintholm Havn

W dniu wyzwolenia Danii spod niemieckiej okupacji, 5 maja 1945 roku, do nabrzeża w małym duńskim porcie Klintholm Havn przybiła barka węglowa „Breslau” z 370 bliskimi śmierci głodowej więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.