Lech Wałęsa w Kopenhadze

W ramach Festiwalu Golden Days, poświęconego w tym roku 30. rocznicy obalenia Muru Berlińskiego, w Kopenhadze w dniach 6-8 września 2019 r. przebywał Lech Wałęsa.

Były prezydent został w gmachu Uniwersytetu Kopenhaskiego powitany przez księżniczkę koronną Mary, oficjalnie otworzył Festiwal oraz wręczył 96-letniej Tove Smidth Nagrodę Wolności im. Lecha Wałęsy przyznawaną przez Duńczyków od zeszłego roku. Tove Smidth jest byłą dziennikarką i burmistrzem gminy Gladsaxe, która od lat 70. ubiegłego wieku jest miastem partnerskim Koszalina. Tove Smidth otrzymała nagrodę za wzmacnianie więzi między Duńczykami i Polakami oraz za pomoc prześladowanym w Polsce w czasach komunizmu.

Lech Wałęsa odwiedził panią premier Mette Frederiksen. Po tym spotkaniu, które odbyło się w Urzędzie Premiera przy drzwiach zamkniętych, Lech Wałęsa powiedział: „Jestem zadowolony z wizyty w Danii, z ciepłego powitania i poznania tylu miłych ludzi, w tym waszej pani premier. Lubię panią premier Mette Frederiksen, bo już pokazała, że jest bardzo odważna”.

Lech Wałęsa uczestniczył w debatach m.in. z udziałem ministra spraw zagranicznych Jeppe Kofoda, byłych ministrów Uffe Ellemanna-Jensena, Mogensa Lykketofta i Bertela Haardera.

Po duńskim parlamencie Folketingu byłego polskiego prezydenta oprowadzał jego przewodniczący Henrik Dam Kristensen, który powiedział m.in.: „Lech Wałęsa był, dla mnie i wielu innych, wzorem na początku lat 80. Był bezkompromisowy w swojej walce o demokrację i ruch wolnych związków zawodowych, chociaż wiązało się to dla niego z osobistymi kosztami. Nie ma wątpliwości, że pomógł utorować drogę do zmian w Polsce i w całym bloku wschodnim, dlatego spotkanie z nim było dla mnie wielkim zaszczytem”.

W rozmowie z przewodniczącym parlamentu Lech Wałęsa wspominał zwycięstwa lat 80. i 90., gdy udało się rozbić blok wschodni i stworzyć demokrację, ale też ostrzegł, że zwycięstwa te są dziś zagrożone z powodu prądów populistycznych, w wyniku których kraje zamykają się na demokrację.

Podczas wizyty w Folketingu Lech Wałęsa zwiedził między innymi wystawę oryginałów duńskich konstytucji.

Mogens Lykketoft, były przewodniczący ONZ, były przewodniczący duńskiego parlamentu, były minister finansów i były minister spraw zagranicznych spotkał się z Lechem Wałęsą w Hotelu Zdrojowym Skodsborg, gdzie Lech Wałęsa spędził noc podczas trzydniowej wizyty w Danii.

„Solidarność z Polską i byłym przywódcą Solidarności”, powiedział Mogens Lykketoft, gdy wręczał Lechowi Wałęsie specjalną duńską wersję koszulki z napisem Konstytucja. Były prezydent był ubrany w polską wersję tej koszulki. Lech Wałęsa powiedział Mogensowi Lykketoftowi „że zagrożenie demokracji w Polsce jest poważne i jeśli sytuacja nie zostanie rozwiązana przed Jego śmiercią, zostanie on pochowany w koszulce z napisem Konstytucja. Jego dzieci zostały już o tym poinformowane”. Zarówno Lykketoft, jak i Wałęsa obawiają się rozwoju wydarzeń w Polsce.

W programie radiowym DR P1 Orientering Lech Wałęsa powiedział między innymi: „Idea demokracji opiera się na większości, ale większość nie uczestniczy w demokracji, nie głosuje. W końcu tylko ci, którzy startują w wyborach, głosują na siebie nawzajem. W ten sposób stajemy się coraz głupsi”. Lech Wałęsa dodał „że karty należy ułożyć w inny sposób, że nadszedł czas na zmiany”.

Roman Śmigielski

Udostępnij artykuł:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Warto przeczytać

Jarosław Iwaszkiewicz w Danii

– Wybieram się na pewien czas do Danii.

– Do Danii?

Tak. Obiecuję sobie dużo dobrego po tej podróży. Tylko przypadkiem nigdy tam nie dotarłem, choć w ciągu całej młodości byłem tak blisko granicy, a jednak od dawna znałem i kochałem ten kraj. Musiałem odziedziczyć tę skłonność północną po ojcu, gdyż matka moja wolała właściwie bellezzę, o ile wszystko nie było jej obojętne…

Thomas Mann, „Tonio Kröger”

Lolland-Falster

Na południe od Zelandii leżą wyspy Lolland i Falster. Oddzielone wąskim pasmem morskim (Guldborgsund), od dawna połączone mostami, stanowią jakby jedną całość…

5 maja 1945 r. Klintholm Havn

W dniu wyzwolenia Danii spod niemieckiej okupacji, 5 maja 1945 roku, do nabrzeża w małym duńskim porcie Klintholm Havn przybiła barka węglowa „Breslau” z 370 bliskimi śmierci głodowej więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.