Teodor Bok – polski mistrz

Przemówienie burmistrza gminy Furesø w trakcie wernisażu wystawy Teodora Boka w Domu Kultury w Farum w dniu 30.09.2017 r.

Teodor Bok urodził się w Szczecinie w 1947 r. W latach 60. i 70. ubiegłego stulecia Żydzi nie mieli łatwego życia w Polsce, więc wielu z nich emigrowało, w tym także Teodor Bok. Przyjechał do Danii w latach 70. i uzyskał azyl. Po 5 latach zakończył naukę w Szkole Wzornictwa Przemysłowego i otrzymał dyplom z kierunku “Grafika i ilustracja”.

Od połowy lat 70. wystawiał indywidualnie i grupowo w Danii, Szwecji, Polsce i w Niemczech. Ilustrował książki i czasopisma. Rzeźby, obrazy, grafiki i rysunki Teodora Boka są jedyne w swoim rodzaju, pokazują jego talent i głęboką oryginalność. Czerpał inspirację z bogactwa obrazów baroku i z rysunków renesansu, które przetwarzał we własne środki wyrazu. Niektóre z prac to surrealistyczne fantazje. Możliwe, że w subtelny sposób ukazują system polityczny, który inaczej wygląda na papierze niż w historycznej perspektywie.

Rzeźby Teodora Boka to mocne przeżycie. Są one jednocześnie przyciągające i pełne niepokoju, tak jak przepaść. Przenoszą odbiorcę w przyszłość albo w dawno zapomnianą przeszłość, jak fantazje fantastyki naukowej albo zmory średniowiecza. Teodor Bok interpretował życie w sposób uniwersalny w różnych czasach i epokach. Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość przedstawiał w kipiącym teraz, z przymrużeniem oka, jako bajkę i z empatią.

Wycinał w drzewie, był rzemieślnikiem, obserwatorem, znał swój fach, potrafił fantazjować o przyszłości jak Jules Verne. Cieszę się i jestem dumny, że dzieła Boka wystawiamy w Domu Kultury w Farum do 8 listopada. Być może jest to ostatnia okazja, aby zobaczyć dzieła Teodora Boka w Danii, ponieważ Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie zakupiło większość jego prac i zamierza urządzić stałą wystawę.

Teodor Bok zmarł w 2007 r., ale jego spuścizna żyje, inspiruje i stawia przed nami i przyszłymi pokoleniami znaki zapytania. Mam nadzieję, że wystawa prac Teodora Boka tu w Farum będzie inspirować i prowokować. Wystawę ogłaszam za otwartą. Dziękuję wszystkim za przybycie.

Ole Bondo Christensen, burmistrz gminy Furesø
IP 99 2017

Udostępnij artykuł:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Warto przeczytać

Jarosław Iwaszkiewicz w Danii

– Wybieram się na pewien czas do Danii.

– Do Danii?

Tak. Obiecuję sobie dużo dobrego po tej podróży. Tylko przypadkiem nigdy tam nie dotarłem, choć w ciągu całej młodości byłem tak blisko granicy, a jednak od dawna znałem i kochałem ten kraj. Musiałem odziedziczyć tę skłonność północną po ojcu, gdyż matka moja wolała właściwie bellezzę, o ile wszystko nie było jej obojętne…

Thomas Mann, „Tonio Kröger”

Lolland-Falster

Na południe od Zelandii leżą wyspy Lolland i Falster. Oddzielone wąskim pasmem morskim (Guldborgsund), od dawna połączone mostami, stanowią jakby jedną całość…

5 maja 1945 r. Klintholm Havn

W dniu wyzwolenia Danii spod niemieckiej okupacji, 5 maja 1945 roku, do nabrzeża w małym duńskim porcie Klintholm Havn przybiła barka węglowa „Breslau” z 370 bliskimi śmierci głodowej więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.